Podaruj 1% podatku

1procentJAK PRZEKAZAĆ 1% W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)·Wpisać numer KRS: 0000270809 ·Obliczyć kwotę 1% W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE  (bardzo ważne!)· prosimy wpisać Dean Peters, PETERS 1177


 pobierz ulotkę

POMÓŻ NAM

Nr rachunku odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Nazwa odbiorcy:
Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym, Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa

Prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
W tytule wpłaty proszę podać numer członkowski nadany przez Fundację (ten dopisek jest bardzo ważny). czyli PETERS, 1177

Znajdz nas na facebooku

Pomagają nam

safistudio

logo egodziecka

soudal

Dziś

homeDziś prawie już trzy lata po wypadku, bo tak nazywam to co się wtedy wydarzyło – nasza rodzina próbuje za wszelką cenę przetrwać, ból rozstania, smutek, tęsknotę, poczucie opuszczenia i problemy finansowe. Po wypadku Dean był prawie trzy miesiące w szpitalu a potem kiedy okazało się jak wielkie zniszczenia wyrządziło zatrzymanie krążenia którego skutkiem było niedotlenienie  mózgu – Dean zamieszkał w domu opieki. Zamieszkał tam aby móc normalnie funkcjonować, leki, pampersy, rehabilitacja -  ciągła opieka 24 godziny na dobę, ja musiałam wrócić do pracy aby utrzymać dom, dzieci, kredyt na mieszkanie i jego leczenie. Przecież nie mogliśmy się poddać. Dzieci pojechały do domu moich rodziców to był najlepsze rozwiązanie na to aby mogły mieć normalny dom, żyć bez obciążania naszych problemów – choć dla mnie matki i Deana – ta rozłąka jest najbardziej bolesna. To taki mocny fizyczny ból, gdy nie możesz być przy swoim dziecku, słuchać i patrzeć jak się rozwija, odpowiadać na jego pytania, przytulać gdy tego pragnie, całować, opiekować, czuwać. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że zdajesz sobie sprawę, że to co Ci w tym wszystkim przeszkadza i jest nie choroba, nie masa obowiązków, nie uciekający czas a pieniądze, które choroba i inne zobowiązania chłoną  jak gąbka. Dlatego też szukając kolejnych rozwiązań, dodatkowych środków tu na tej stronie będziemy prowadzić akcję pomocy Deanowi i moim dzieciom – chcemy znów być razem, chcemy pomóc Deanowi w rehabilitacji, chcę znów zespolić rodzinę razem, chcę znów wspólnych świąt.
Pragnę na nowo słyszeć śmiech dzieci w pokoju, chcę się skrzywić z bólu bo znów nadepnęłam  na porzucony klocek lego – choć tyle razy prosiłam aby dzieci posprzątały zabawki i chcę znów nie wiedzieć co mam ugotować na jutro na obiad – marzę o spokojnej rodzinnej monotonii ze zwykłymi problemami dnia codziennego – chcemy być znowu razem.

Najbardziej jednak niesamowite i dające nam szaleńczą wręcz straceńczą nadzieję – jest fakt, że po tak silnych zniszczeniach w mózgu Dean wybudził się ze śpiączki sprawny mentalnie, logiczny i świadomy. I choć  Dean nie chodzi, ma niesprawne ręce, porusza się na wózku inwalidzkim jednak jest świadomy i logiczny. W czasie gdy przebywał w śpiączce nikt nie dawał mi nadziei poza moimi dziećmi, dziś wiem – że walkę o powrót Deana do nas stoczył nasz starszy synek, który nie tylko modlił się sam z siebie o powrót do zdrowia Taty ale także nagrywał wspólnie ze mną na dyktafon codziennie wierszyki, opowieści dla Deana i prośby – tata wróć do mnie, tata czekam na Ciebie, tata pobaw się ze mną. Jestem pewna że to dzięki niemu Dean do nas wrócił. To jest nasz mały bohater. Drugi synek był za malutki aby pamiętać Tatę ale nie wiem czy to instynkt, czy ta specyficzna wrażliwość jaką posiadają dzieci  -  jednak i on patrząc na zdjęcie mówi dumnie – to jest mój tata. Tata Dean. Tęsknię tata.