Podaruj 1% podatku

1procentJAK PRZEKAZAĆ 1% W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)·Wpisać numer KRS: 0000270809 ·Obliczyć kwotę 1% W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE  (bardzo ważne!)· prosimy wpisać Dean Peters, PETERS 1177


 pobierz ulotkę

POMÓŻ NAM

Nr rachunku odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Nazwa odbiorcy:
Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym, Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa

Prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
W tytule wpłaty proszę podać numer członkowski nadany przez Fundację (ten dopisek jest bardzo ważny). czyli PETERS, 1177

Znajdz nas na facebooku

Pomagają nam

safistudio

logo egodziecka

soudal

Luty 2012

28-02-12

To dość trudne zacząć pisać bloga...sama nie wiedziałam, że aż tak trudne. Podzielić się ze wszystkimi - tym co dzieje się w naszym życiu. Nawet ciężko jest od czegoś zacząć, to już tak długo trwa a my dalej stoimy rozerwani po środku. Tylko,że...
..dziś po tak długim czasie trzech lat, Dean jest już w znacznie lepszej formie i patrząc wstecz co było trzy lata temu - to jedno jest tylko podobne - paskudny śnieg za oknem i poczucie ogromnego zmęczenia.
Wtedy trzy lata temu, Dean nawet nie mógł usiąść, leżał na szpitalnym łóżku z poczuciem pustki w oczach. Dziś gdy go odwiedzam siedzi na wózku, ćwiczy, uczy sie powoli chodzić - rytmu dnia nie odmierza już szpitalna kroplówka tylko ćwiczenia, odwiedziny, rozmowa, czas na chwilę relaksu, normalne posiłki.
Zaczynamy od nowa

Dziś

02-01-12

homeDziś prawie już trzy lata po wypadku, bo tak nazywam to co się wtedy wydarzyło – nasza rodzina próbuje za wszelką cenę przetrwać, ból rozstania, smutek, tęsknotę, poczucie opuszczenia i problemy finansowe. Po wypadku Dean był prawie trzy miesiące w szpitalu a potem kiedy okazało się jak wielkie zniszczenia wyrządziło zatrzymanie krążenia którego skutkiem było niedotlenienie  mózgu – Dean zamieszkał w domu opieki. Zamieszkał tam aby móc normalnie funkcjonować, leki, pampersy, rehabilitacja -  ciągła opieka 24 godziny na dobę, ja musiałam wrócić do pracy aby utrzymać dom, dzieci, kredyt na mieszkanie i jego leczenie. Przecież nie mogliśmy się poddać. Dzieci pojechały do domu moich rodziców to był najlepsze rozwiązanie na to aby mogły mieć normalny dom, żyć bez obciążania naszych problemów – choć dla mnie matki i Deana – ta rozłąka jest najbardziej bolesna. To taki mocny fizyczny ból, gdy nie możesz być przy swoim dziecku, słuchać i patrzeć jak się rozwija, odpowiadać na jego pytania, przytulać gdy tego pragnie, całować, opiekować, czuwać. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że zdajesz sobie sprawę, że to co Ci w tym wszystkim przeszkadza i jest nie choroba, nie masa obowiązków, nie uciekający czas a pieniądze, które choroba i inne zobowiązania chłoną  jak gąbka. Dlatego też szukając kolejnych rozwiązań, dodatkowych środków tu na tej stronie będziemy prowadzić akcję pomocy Deanowi i moim dzieciom – chcemy znów być razem, chcemy pomóc Deanowi w rehabilitacji, chcę znów zespolić rodzinę razem, chcę znów wspólnych świąt.
Pragnę na nowo słyszeć śmiech dzieci w pokoju, chcę się skrzywić z bólu bo znów nadepnęłam  na porzucony klocek lego – choć tyle razy prosiłam aby dzieci posprzątały zabawki i chcę znów nie wiedzieć co mam ugotować na jutro na obiad – marzę o spokojnej rodzinnej monotonii ze zwykłymi problemami dnia codziennego – chcemy być znowu razem.

Czytaj więcej...